Z miskami przez świat c.d.

Tak właśnie nazywałby się film dokumentalny o ostatnim trybie mojego życia.

 Scena I : Pakuję swoją podręczną kuchnię; miski umyte, mąka spakowana, olej jest, przyprawy na miejscu… plandeka i folia… są! No to jedziemy…


 

Scena II: Noszenie, rozpakowywanie, rozkładanie… dużo biegania, skłony, przysiady i inne akrobacje.

Scena III: ufff…. ( 5 sekund przerwy, wątpliwość: ,, czy na pewno wszystko mam? „ )

Scena IV: Przychodzą dzieci… zajęcia 3…2… 1…0… start !

CZARY, CZARY, CZARY ! ZABAWA, ZABAWA, ZABAWA!

Scena V: SPRZĄTANIE, bieg z miotłą, pakowanie, rozpakowywanie i jeszcze raz sprzątanie.

Scena VI: Padam na twarz… przede wszystkim ze SZCZĘŚCIA. Ta praca daje mi satysfakcje. Uśmiechy dzieciaków i ich rodziców… motywują i dają siłę do działania 🙂 

Jakie jest moje zadanie w tym wszystkim ? Dać szansę, miejsce, czas i WSPARCIE. Niżej kolorowy i radosny fotoreportaż z wakacyjnych zajęć w Płonicy i Chwalisławiu.